Czego obawiają się związkowcy? Niekorzystnych warunków zatrudnienia w spółce, utraty dodatków socjalnych i nie tylko. Martwią się również o pacjentów, bowiem spółka nie przewiduje nadwykonań a co za tym idzie chorzy będą musieli być odsyłani do innych szpitali.
Związkowców nie przekonuje także oddłużenie szpitala i start spółki z czystym kontem. Są przekonani, że nowe długi pojawią się bardzo szybko, tym bardziej, że lecznica będzie musiała płacić za cały budynek czynsz.
Przedstawiciele siedmiu związków zawodowych działających w lecznicy na spotkaniu w miniony poniedziałek poinformowali, że wystosowali w tej sprawie pismo do zarządu powiatu - organu założycielskiego. Żądają pozostawienia szpitala w obecnej strukturze.
Co na taki obrót spraw mówi starostwo? Związkowcy w przypadku niespełnienia ich postulatów grożą nawet strajkiem. Zobacz wideo.
reporter: Piotr Zieba, zdjęcia: Robert Kałuża
Wielkie odliczanie do powstania szpitalnej spółki trwa. Związki zawodowe działające w lecznicy chcą je jednak zatrzymać i pomimo wielu spotkań, także z ekspertami nie wyobrażają sobie, że z krajobrazu Wielunia zniknie publiczny szpital. Uważają, że nie jest jeszcze za późno, aby zatrzymać proces przekształcania szpitala. 







