Nie wszyscy jadą jednak do stolicy Tatr. Dużą popularnością cieszy się też Kraków, a w drugą stronę Poznań, by z niego z kolei wyruszyć nad Bałtyk.
Tym, którzy chcieliby jeszcze skorzystać z bezpośredniego połączenia do Zakopanego, pozostało już niewiele czasu.







