Msza święta w intencji zmarłych i pomordowanych na zesłaniu Polaków to zawsze wzruszający moment. Nie tylko dla tych, którzy przeżyli to tragiczne wydarzenie w swoim życiu. Niestety podobnie jak powstańców warszawskich, z roku na rok Sybiraków jest ich coraz mniej.

Pamięć po zmarłych i pomordowanych na sowieckim zesłaniu, ale też tych którzy przeżyli zesłanie na Sybir pomimo upływu wielu już dekad jest ciągle żywa. Oficjalna część obchodów miała w tym roku miejsce nie w klasztorze, lecz pod Pomnikiem Sybiraków, zaraz po uroczystej mszy świętej.

Oczywiście z udziałem Piotra Zagajewskiego, Sybiraka, który już od wielu lat opowiada także młodym ludziom  dlaczego nie wolno nam zapomnieć o tym bolesnym rozdziale w naszej historii.

Na koniec zaproszeni goście oraz władze miasta i powiatu złożyli okolicznościowe wiązanki kwiatów i zapalili znicze pod Pomnikiem Sybiraków.