Tym razem, jak już było wspomniane, symulowane zdarzenie miało miejsce na Starych Sadach w bloku nr 11. W mieszkaniu na trzecim piętrze doszło do pożaru. Strażacy musieli oczywiście opanować ogień, a z bardzo zadymionego mieszkania wynieść nieprzytomną kobietę.
To wszystko oczywiście przy użyciu specjalistycznego sprzętu, w tym podnośnika za pomocą którego musieli dostać się do mieszkania od strony balkonu. Takie ćwiczenia to przede wszystkim uczulenie mieszkańców, którzy zresztą przyglądali się tej akcji z ulicy i sąsiednich bloków, aby szybko reagować w przypadku realnego zdarzenia.
W tym tygodniu takie ćwiczenia przeprowadzono na Sadach aż trzy razy, podobne miały również miejsce w szpitalu.









